Strona główna / Aktualności / Ministerstwo blokuje utworzenie podstacji

Ministerstwo blokuje utworzenie podstacji

Kiedy wydawało się, że uruchomienie podstacji pogotowia ratunkowego w Budzisławiu Kościelnym to już tylko formalność, sprawę zablokowało ministerstwo. Władze gminy Kleczew, wspierane przez okoliczne samorządy, nadal jednak walczą, by mieszkańcy całego regionu krócej czekali na pomoc.

O utworzenie podstacji od początku kadencji stara się burmistrz Kleczewa Mariusz Musiałowski, wspierany przez samorządowców z Ostrowitego, Powidza, Orchowa i Wilczyna. Dla mieszkańców wszystkich tych gmin czas dojazdu pogotowia znacznie by się skrócił. Właśnie czas dojazdu karetki od początku był głównym argumentem w rozmowach dotyczących utworzenia podstacji. Do Budzisławia karetka ze Ślesina średnio dojeżdża w ciągu 17 minut, ze Słupcy – 24 minut, z Konina aż 38 minut. W przypadku części gminy Ostrowite, te czasy są tylko niewiele krótsze. Przy czym to średnie czasy dojazdu. Nikt bowiem nie gwarantuje, że w najbliższej stacji akurat będzie wolna karetka.

Przełom w staraniach o utworzenie podstacji w Budzisławiu nastąpił w marcu zeszłego roku. Wojewoda, który jest organizatorem systemu ratownictwa medycznego w województwie przyznał, że analiza danych z Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego uzasadnia uruchomienie podstawowego zespołu ratownictwa medycznego w Budzisławiu. Zapowiedział też, że zostały podjęte czynności zmierzające do zmiany Wojewódzkiego Planu Działania Państwowego Ratownictwa Medycznego i uzyskania finansowania ze środków publicznych tej zmiany.

Po stronie gminy Kleczew było przygotowanie siedziby podstacji. Ma ona się mieścić w pomieszczeniach OSP w Budzisławiu. Gmina jest gotowa już lada chwila rozpocząć ich adaptację. Problemem nie powinien być też zakup ambulansu, jeśli będzie taka potrzeba. W tej kwestii pomóc mogą również okoliczne samorządy. Uruchomienie podstacji blokuje jednak ministerstwo. Z ich wyliczeń ma wynikać, że czas dojazdu karetki mieści się w normie, która wynosi 20 minut. Burmistrz Kleczewa zdecydowanie przeciwko temu protestuje. – Nie wiem, czy argumentacja Ministerstwa Zdrowia mówiąca o tym, że ulokowanie karetki w Budzisławiu Kościelnym jest niezasadne, bo ta dojeżdża tu w ciągu 19,5 minuty bardziej mnie smuci czy bardziej irytuje, ale wiem jedno. Nie poddajemy się i walczymy dalej o karetkę, której obecność podniesie poziom bezpieczeństwa nas wszystkich i dzięki której z całą pewnością uda się uratować niejedno ludzkie życie – komentuje sprawę Mariusz Musiałowski.

Szanse na ulokowanie karetki w Budzisławiu nadal są. Najbardziej optymistyczny scenariusz zakłada, że może to nastąpić w lipcu. O rozstrzygnięciach w tej sprawie będziemy informować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Udowodnij to że nie jesteś programem *