Strona główna / Aktualności / Opłaty dla letników budzą kontrowersje

Opłaty dla letników budzą kontrowersje

– Zawsze płaciliśmy za śmieci, które od nas odebrano i było dobrze. Teraz nie dość, że mamy płacić za cały sezon, to jeszcze z góry – mówi Henryk Błaszak, właściciel działki letniskowej w Giewartowie. – 169 zł na rok to nie jest duża kwota. Skoro kogoś stać na działkę, myślę, że stać jest również na to, żeby zapłacić za śmieci – odpowiada wójt Mateusz Wojciechowski.

Na początku roku ostrowiccy radni zdecydowali o włączeniu letników do gminnego systemu gospodarowania odpadami. Oznacza to, że spółdzielnia socjalna, która odbiera śmieci od stałych mieszkańców, odbierać będzie odpady również od właścicieli działek letniskowych. Ustalono przy tym jedną stawkę dla wszystkich nieruchomości rekreacyjnych, która wynosi 169 zł na cały sezon. I nie ma przy tym znaczenia, jak długo, czy ile osób przebywa na danej działce. Stała opłata pobierana jest od nieruchomości, a letnicy mają ją uiścić do końca maja, na cały sezon z góry. Wielu właścicielom działek nowe przepisy się nie podobają. – Nie wiem skąd wójt wziął takie przepisy, ale to jest przecież bez sensu. Dlaczego mam płacić na cały sezon z góry? Dzisiaj zapłacę, a jutro mogę umrzeć – nowe przepisy krytykuje Henryk Błaszak, który ma działkę w Giewartowie. Nie podoba mu się też to, że musi płacić za cały sezon, podczas gdy cały czas na działce nie przebywa. – Wcześniej płaciłem za taką ilość koszy, jaką faktycznie firma ode mnie odebrała. To było uczciwe rozwiązanie. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby nawet wzrosła stawka za odbiór pojemnika, ale nie rozumiem, dlaczego mam płacić za cały sezon – mówi pan Henryk. Arleta Więcek, sołtys Giewartowa potwierdza, że podobne zdanie ma wielu letników. Dodaje, że mają również zastrzeżenia do tego, że oprócz stałej opłaty, sami muszą kupować worki na śmieci.

Wójt podkreśla, że przepisy dotyczące śmieci są jednoznaczne. – Kiedy gmina włącza letników do systemu odbioru odpadów, mają oni obowiązek złożenia deklaracji oraz uiszczenia rocznej opłaty. Jeśli tego nie zrobią, zostaną wszczęte postępowania administracyjne i wydane decyzje. Będziemy także egzekwować opłaty – zapowiada wójt i dodaje, że 169 zł na cały sezon to nie jest duża kwota. – Skoro kogoś stać na działkę, myślę, że stać jest również na to, żeby zapłacić za śmieci – ocenia wójt. Jego zdaniem większość letników chwali nowe rozwiązanie. – Docierają do nas sygnały, że letnicy są zadowoleni z tego, że szukamy rozwiązań, które rozwiążą problem śmieci i zapewnią porządek w naszych miejscowościach turystycznych – twierdzi Mateusz Wojciechowski.

System funkcjonuje od początku maja. Raz miesiącu, zgodnie z harmonogramem, pracownicy spółdzielni socjalnej będą objeżdżać wszystkie miejscowości turystyczne w gminie i odbierać śmieci z poszczególnych posesji. Dodatkowo, letnicy będą mogli sami dostarczać śmieci do zorganizowanych przez gminę punktów, których docelowo ma być 22. Klucz do boksów dostanie każdy właściciel działki letniskowej, po uiszczeniu rocznej opłaty za śmieci.

4 komentarze

  1. Mieszkaniec

    Bardzo dobra decyzja. Wcześniej płacili za 1 góra 3 pojemniki A reszta smieci wyrzucona do lasu

  2. Bardzo dobrze

    Drodzy letnicy, tracicie na jednego grilla więcej niż za odbiór śmieci za cały rok a prawda niestety taka, że po skończonym wypoczynku wasze śmieci lądowały w lasach, przystankach autobusowych i przydrożnych rowach.
    Tłumaczenie, że ja płacę za śmieci w miejscu zamieszkania i zabieram tam swoje śmieci jest durne.
    Ciekawe jak jedziecie 100 km lub więcej ze śmieciami z całego tygodnia w samochodzie: smród bród i … .
    Nie stać na utrzymanie działki to sprzedać.

  3. Właściwe rozwiązanie.Jako mieszkańcy płacimy nie od ilości pojemników. Niezależnie czy wystawimy czy nie kosz z odpadami np.:zmieszanymi, opłata musi być.

  4. Dobra decyzja Panie Wójcie.
    Prosiłbym o wyznaczenie docelowego miejsca składowania odpadów, sam osobiście z tym od wielu lat mam problem. Wyznaczone miejsce( bynajmniej w latach poprzednich) było przy głównej drodze, czyli teoretycznie mógłbym podejść pod każdy dom osoby mieszkającej przy drodze głównej i zostawić segregowany worek ze śmieciami, niech leży 6 dni przed kogoś posesją. Ja nie chciałbym aby ktoś mi podrzucał pod dom śmieci. Interweniowałem u Pani Sołtys, pytałem radnych i każdy to samo, przy drodze głównej. Śmieci były zabierane raz w tygodniu, czyli czasami 6 dni worki ze śmieciami porozrywanymi przez psy i koty przed czyjąś posesją mogły leżeć. Zawsze czułem się jak złodziej podrzucając worek ze śmieciami przy drodze głównej, mimo to że śmieci miałem posegregowane, opłacone i popełniałem zgodnie z zaleceniami. Oczywiście uważam, że trzeba płacić, a czy za rok z góry czy co jakiś czas wykupując worki bez znaczenia, ale oczekiwałbym miejsca gdzie mogę z czystym sumieniem zostawić worek ze śmieciami, aby nikt mnie z mieszkańców przy drodze głównej nie musiał obrażać. Może dzięki tej wiadomości uda się ustalić takie miejsce, dużo letników byłoby wdzięcznych. A co do uwag powyższych komentarzy sam osobiście, zwróciłem uwagę osobie która podrzucała śmieci na przystanku, uważam że takie zachowania powinny być karane, ale tak jak wszędzie czasami takie czarne owce się znajdą. Zdecydowana większość letników jest porządna. Życzę wszystkim dużo zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udowodnij to że nie jesteś programem *