Strona główna / Aktualności / Ruszyła duża inwestycja

Ruszyła duża inwestycja

W Kani (gmina Ostrowite) ruszyła już budowa nowoczesnego domu weselnego, w którym będzie można organizować imprezy nawet na 300 osób. Aby inwestycja mogła być realizowana zgodnie z projektem, rada gminy zgodziła się zmienić plan zagospodarowania.

Inwestycję realizuje Anna Czarkowska, właścicielka popularnej firm cateringowych. Początkowo dom weselny miał powstać na górce w Ostrowitem, ale ta działka okazała się zbyt mała. Po jej sprzedaży inwestorka kupiła dużo większą nieruchomość przy lesie w Kani. Zgodnie z projektem, budynek ma być utrzymany w nowoczesnym stylu. Problem w tym, że obowiązujący obecnie w tej miejscowości miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego na to nie pozwala. Dopuszcza on bowiem zastosowanie na dachu tylko dachówki lub imitującego ją materiału, podczas gdy projekt przewiduje płaską blachę. – Możemy założyć dachówkę, ale cały budynek straci nowoczesny efekt, który wspólnie z projektantami założyliśmy – tłumaczyła Anna Czarkowska. We wniosku do rady gminy prosiła nie tylko o dopuszczenie stosowania blachy, ale także zmianę dopuszczalnego kąta nachylenia dachu, który obecnie musi mieścić się w przedziale 30-45 stopni.

Anna Czarkowska zadeklarowała pokrycie wszystkich kosztów związanych ze zmianą planu zagospodarowania. – Ale zgodnie z przepisami pani tych kosztów nie może pokryć. Może pani jedynie przekazać dobrowolną darowiznę na rzecz gminy – zauważyła radna Urszula Walińska. – Kiedy tylko będziemy wiedzieć na ile urbanista wyceni te koszty, dokładnie taką darowiznę przekażemy gminie – zapewniła inwestorka. Większość radnych przekonała. – Dlaczego jako radni mamy być przeciwni, skoro firma chce się rozwijać, ludzie dostaną pracę i w gminie powstanie coś pięknego? – pytała Paulina Przybył. – Skoro chcą się rozwijać, a robią to bardzo dobrze, nie widzę żadnych przeszkód. Powinniśmy pomagać wszystkim, którzy chcą się rozwijać, a nie podkładać im nogi – to z kolei stanowisko Jerzego Dranikowskiego. Podobnie uważa wójt. – Niedawno dyskutowaliśmy o upadającym GSie, że wszystko się likwiduje. Jeśli przedsiębiorca chce się rozwijać, dlaczego mamy to blokować? – mówił Henryk Tylman i zauważył, że tak duży obiekt corocznie będzie generował całkiem spory podatek od nieruchomości, który będzie wpływał do gminnej kasy.

Na posiedzeniu komisji większość radnych zagłosował za tym, by gmina wszczęła procedurę zmiany planu zagospodarowania zgodnie z wnioskiem inwestora. Od głosu wstrzymali się tylko Katarzyna Szulc, Urszula Walińska i Ryszard Staśkiewicz.

Sala weselna na 300 osób, a nad nią kilka pokoi dla gości to część dużo większego obiektu, który docelowo ma powstać w Kani. W przyszłym roku ma ruszyć budowa restauracji. W planach jest również część rekreacyjna obiektu, w której mieścić się będzie m.in. siłownia oraz SPA. – To, o czym od dawna mówiłam, zaczyna się ziszczać. Trzeba spełniać marzenia – mówi Anna Czarkowska.

15 komentarzy

  1. Na kiedy planowany jest koniec budowy ? Chciałabym tam wesele 🙂

  2. Czyli rada gminy już drugi raz zmienia plan zagospodarowania przestrzennego, żeby przypodobać się pani Czarkowskiej?
    Bo przecież na górce w Ostrowitem już raz była zmiana, tylko pod widzimisię pani Czarkowskiej.
    Mnie nie chodzi o to, żeby blokować rozwój firm, ale żeby zastanowić się, jaki jest sens i cel tworzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

  3. W kani czy Salamonowie????

  4. brawo Pani Aniu. Szkoda, że nie wszystkim „urzędnikom” tan inwestycja się podobna…

  5. Serio, kolejny raz rada uchwala zmianę planu zagospodarowania według widzimisię Pani Czarkowskiej?
    Bo była już zmiana na górce, to się Pani odwidziało.
    A teraz znowu zmiana całego planu, bo Pani Czarkowska ma marzenie („I had a dream”), żeby postawić jakiegoś nowoczesnego klocka.
    Dlaczego to gmina ma się naginać do jej fantazji, a nie projekt dopasować do zastanej rzeczywistości prawnej? Plan nie zakładał, że Pani Czarkowska nie może rozwijać swojego biznesu, ale wymagał, by się do niego dostosowała dopasowując projekt do wytycznych planu.

    Czy ktoś w tej gminie w ogóle ma pojęcie, PO CO tworzy się miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego? A jak nie wie, to może można by coś doczytać, coś o ładzie przestrzennym, o planowaniu przestrzeni, o stabilności warunków?

  6. Wszystko fajnie ale to kolejne pieniądze Gminy są wydawane na realizację marzenia tej Pani…. Z budżetu na ten cel trzeba będzie wydać ok 10 tyś. złotych – takie to prezenty się daje….

  7. Inne miasta/wsie tworzą strefy ekonomiczne, szukają inwestorów, dają im ulgi podatkowe żeby tworzyć miejsca pracy, ułatwić rozwój przedsiębiorstw. A wszystko to zwraca się w podatkach. Wy widzicie wydane 10 tys zł, a w perspektywie czasu to zysk dla gminy i mieszkańców. Łatwo krytykować…

  8. q do Maciej

    A co stało na przeszkodzie, żeby się przedsiębiorstwo pani Czarkowskiej rozwijało zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego? To, że wymyśliła sobie projekt „nowoczesny”, burzący ład przestrzenny, nie wpisujący się w okoliczne zabudowania, etc.
    Natomiast istniejący plan zagospodarowania przestrzennego nie stanowił przeszkody jako takiej, w postawieniu sali weselnej i hotelu, o ile tylko projekt spełniałby wymogi (tutaj: dachówka lub blachodachówka, w miejsce modern-klocka).
    Więc Twój komentarz jakby nie odnosi się do konkretnie tej sytuacji, czyli jest z kategorii „z d…”

  9. no, najbardziej to się zwraca w podatkach, jak dajesz ulgi podatkowe. gdzie sens? gdzie logika?

  10. Najgorszy w tym wszystkim jest sposób załatwiania tej sprawy – ja wam zapłacę a wy mi to załatwcie- masakra!
    I większości radnych przekonała ……..???? W trakcie projektowania miała wgląd w Plan ….. i można było robić zgodnie z nim ale apetyt rośnie w miarę jedzenia….. Inni muszą czekać na terminy , składać wnioski i czekać kilka lat…….

  11. Proponuje ponownie przeczytać artykuł ale tym razem dokładnie i ze zrozumieniem…. Pani Czarkowska deklaruje zwrot wszystkich kosztów poniesionych przez gminę…. tak wiec gdmina nie wyda ani 1 zł…..

  12. Zagorowianin

    Nikt nie moze wpacic ani zlotowki na cel zmiany planu przestrzennego w gminie. Taki jest przepis.

  13. Czytam i oczom własnym nie wierzę. Jesteście żałośni. Mogę się założyć że większość z was piszących nic w życiu nie osiągnęła czekacie na mannę z nieba i na rzucane datki od państwa, krytykujecie kogoś kto wziął życie w swoje ręce, a może zazdrość w oczy kole? Jeżeli tak to proponuje ruszyć tyłki z kanap wziąć się też tak samo do pracy i pokazać na co was stać, przecież każdy może wystarczy tylko chcieć po co zajmować się kimś jak można samemu się wykazać. Pozdrawiam i życzę państwu C.powodzenia

  14. Do Super!
    Po pierwsze to są osoby które pracują o wiele ciężej niż Pani Cz. i nikt pod ich wymagania nie zmienia planu zagospodarowania, tylko każdy musi odczekać swoje. Skoro jest to taka inwestycja z pewnością nie była planowana w ciągu kilku miesięcy, więc można było w tej sprawie ingerować o wiele wiele wcześniej, a nie jak teraz gonią terminy. Po drugie odnośnie tych podatków i miejsc pracy bardzo mam duże wątpliwości. Każdy pracodawca tak mówi, bo to jest jedyny argument, a w rzeczywistości posiadają pracowników, którzy nie mają żadnej umowy, lub ciężko pracują za marne grosze. Każdy przedsiębiorca chce się rozwijać i nikt nie stoi w miejscu, ponieważ wszystko idzie do przodu, ale mankament w tym jest taki, że to przedsiębiorca musi dostosować się do gminy a nie odwrotnie. Ponadto zatałwianie sprawy w taki sposób jak już było wczesniej wsponiane,, zapłace wam a wy mi to zróbcie” nie przystaje.

  15. dajcie skonczyć inwestycje to więcej ludzi bedzie miało pracę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.