Strona główna / Aktualności / W pół roku schudł 50 kg. „To niesamowite uczucie”

W pół roku schudł 50 kg. „To niesamowite uczucie”

Krystian Ozdoba w pół roku zrzucił aż 50 kilogramów. – To niesamowite uczucie – mówi 19-latek z Szyszłowa.

Krystian od lat miał problemy z nadwagą. Gdy ważył już 135 kg postanowił wziąć się za siebie. – Doskonale zdawałem sobie sprawę, że z taką wagą będzie mi o wiele trudniej w codziennym życiu, że mogę mieć problem z założeniem rodziny, że w pracy będę o wiele bardziej się męczył – wspomina 19-latek. W lutym br. zaczął ćwiczyć w domu. Już po miesiącu pracy zauważył pierwsze efekty. W marcu, za namową kolegi, pierwszy raz wybrał się do profesjonalnej siłowni w Słupcy. Po pierwszych zajęciach zdecydował się wykupić karnet. Od tego czasu siłownia stała się jego drugim domem. 6 razy w tygodniu spędzał tam po 6-7 godzin trenując, ale też rozmawiając z innymi ćwiczącymi oraz słuchając rad bardziej doświadczonych osób. Chodził tam zaraz po szkole, a wychodził późnym wieczorem. Mógł sobie na to pozwolić, bo z nauką nigdy nie miał problemów. Mimo całkowitemu poświęceniu się ćwiczeniom, poprzedni rok szkolny ukończył z 17. wynikiem w całej szkole, dzięki czemu znalazł się w Złotej Klasie słupeckiego Ekonomika. Tylko niedziele przeważnie miał wolne od siłowni, co nie znaczy, że nic w domu nie robił. Najczęściej przez kilka godzin chodził wokół swojego pokoju. Do tego doszła dieta, choć jak zaznacza Krystian, wcale nie wymagała ona wielu wyrzeczeń. – Zmieniłem swoje nawyki żywieniowe, ale cały czas jadłem tylko to, co lubię. Na obiad najczęściej warzywa i kotlet mielony. Na śniadanie czy kolację przerzuciłem się na ciemne pieczywo. Najważniejszą kwestią było nauczenie się liczenia kalorii i przestrzeganie założonych ilości – opowiada Krystian. Efekty były piorunujące. W czerwcu 19-latek ważył już mniej niż 100 kg. Początkowo taki był jego cel, ale gdy go osiągnął, chciał jeszcze więcej. Obecnie waży 85 kg. Więcej chudnąć już nie zamierza. – Teraz jest optymalnie – nie ma wątpliwości.

W osiągnięciu wymarzonej sylwetki pomogło mu wiele osób. To najbliżsi, którzy motywowali go ciężkiej pracy oraz znajomi, którzy od początku mocno mu kibicowali. Ogromnym wsparciem były osoby ćwiczące razem z nim na siłowni. – Chwalili nawet bardzo małe moje postępy, co było dla mnie bardzo ważne. Przy tym dzielili się swoim cennym doświadczeniem – wspomina Krystian. Ale najwięcej, jak sam mówi, pomógł mu jego trener personalny Kuba Golak. – To on nauczył mnie dobrych nawyków, zarówno dotyczących ćwiczeń, jak i żywienia. A przy tym każdego dnia mnie motywował do dalszej pracy – mówi Krysitan. Kuba, będąc pod wrażeniem ogromnej determinacji i ambicji Krystiana, objął go swoją fachową opieką na siłowni całkowicie za darmo. – Jest sumienny, konsekwentny i bardzo ambitny. Czasami aż za bardzo, dlatego musiałem mu tłumaczyć, że nie zawsze więcej znaczy lepiej. Ale starał się słuchać i wyciągać wnioski z każdej naszej rozmowy, co przełożyło się na jego wielki sukces – Kuba Golak mówi o swoim podopiecznym.

Choć Krystian z dużą nawiązką zrealizował swój cel, z karnetu na siłownię nie rezygnuje. Ćwiczy mniej, ale nadal jest to kilka godzin dziennie. Wszystko po to, żeby nie zaprzepaścić tego, co osiągnął przez ostatnie pół roku. Jego trener nie ma jednak wątpliwości, że z utrzymaniem optymalnej wagi Krystian nie będzie miał żadnego problemu. – Zmienił swój styl życia i odżywiania o 180 stopni i widzę, że odnalazł w tym prawdziwą pasję – mówi Kuba Golak.

2 komentarze

  1. podziwiać super!!!

  2. Gratulacje i podziwiam ciężką pracę 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.