Strona główna / Aktualności / Pomóżmy małej Mai

Pomóżmy małej Mai

Maja Przybył z Sienna w listopadzie skończyła dwa lata. Cierpi na dziecięce porażenie mózgowe 4-kończynowe. Mimo swej choroby, jest bardzo radosnym dzieckiem.

Maja urodziła się jako wcześniak, w 34. tygodniu ciąży. Zaraz po urodzeniu lekarze zdiagnozowali u niej wadę serca. Wtedy jednak nic jeszcze nie wskazywało na to, że stan Mai będzie taki poważny. – Wiedzieliśmy, że trochę wolniej rozwija się niż inne dzieci, ale pani neonatolog mówiła nam, że to przez to, że jest wcześniakiem. Zapewniała, że rozwija się swoim tempem i spokojnie z czasem dogoni rówieśników – mówi Natalia Jędrzejczak (21 l.), mama Mai.

Gdy dziewczynka miała pół roku, podczas wyciągania sapki z nosa, nagle przestała oddychać. Rodzicie natychmiast wezwali pogotowie, a tata Mai zaczął ją reanimować. Na szczęście, oddech wrócił, ale dziewczynka była bardzo lejąca i ciężko oddychała, nie można było nawiązać z nią kontaktu. Maja trafiła do szpitala, gdzie zaczęto dokładnie ją diagnozować. Po szeregu badań przeprowadzonych w klinice w Poznaniu lekarze byli już pewni, że Maja ma padaczkę i jest sporo opóźniona w rozwoju. Ale to nie był koniec złych wiadomości dla dziewczynki i jej rodziców. Dopiero rezonans pokazał, jak bardzo mózg Mai jest uszkodzony. Badanie wykazało niedotlenienie mózgu, powiększone bruzdy oraz komory. Było już wtedy wiadomo, że to dziecięce porażenie mózgowe 4-kończynowe.

Maja, mimo że ma już ponad 2 lata, jest dzieckiem leżącym. Nie siedzi, nie trzyma sztywno główki, nic nie mówi. – Nikt nie daje szans, że będzie chodzić – mówią rodzice dziewczynki. Do tego dochodzą ataki padaczki. Niestety, mimo podawania leków, powtarzają się coraz częściej. A każdy kolejny atak padaczki powoduje, że intensywnie prowadzona rehabilitacja idzie na marne.

W pomoc Mai włącza się społeczność gminy Ostrowite. Ostatnio, na imprezie choinkowej w ostrowickiej podstawówce przeprowadzono zbiórkę pieniędzy. Cały czas można też przekazywać Mai 1 procent podatku (KRS 0000270809, cel: Przybył 10468). Pieniądze rodzice dziewczynki przeznaczą na jej rehabilitację oraz sprzęt. Teraz najbardzej potrzebny jest specjalistyczny wózek. Kosztuje 4 tys. zł, z czego tylko w połowie jest dofinansowany. – Taki wózek bardzo ułatwi Mai i nam codzienne funkcjonowanie – mówią rodzice dziewczynki.

Jeden komentarz

  1. Czy jest jakaś zbiórka prowadzona? Jeśli tak, podajcie proszę link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.